Syn, pasja, misja, gol
25 Mar 2019

Syn, pasja, misja, gol

Post by Redaktor

Wiele osób zakłada firmę, kierując się silną osobistą motywacją, np. młode mamy często otwierają przedszkola, a smakosz musi koniecznie prowadzić bar sushi. To ryzykowna motywacja, bo gdy dziecko wyrasta z wieku przedszkolnego, to mama często traci zainteresowanie firmą, a sushi może akurat nie znaleźć popytu w mieście, gdzie mieszka jego jedyny wielbiciel. Jednak z drugiej strony osobista motywacja potrafi być tak silna, że przezwycięża wszystkie trudności. Musi jednak być spełnionych kilka warunków. Biznes powinien w końcu uwolnić się od osobistego kontekstu, pojawią się w nim klasyczne zarządcze procedury, a skala działania dowiedzie, że nie tylko najbliższa rodzina jest zainteresowana kupowaniem u nas.

Firma Polish Soccer Skills jest przykładem, że to wszystko może się udać.

Państwo Ewelina i Krzysztof Kunik pracowali wcześniej w międzynarodowych korporacjach. Pewnego dnia praca zawiodła ich do Czech. Tam okazało się, że ich syn – oceniany w Polsce jako zdolny trampkarz – odstaje od dzieci kopiących piłkę w Sparcie Praga. Rodzice zawzięli się i razem z prywatnie opłacanym trenerem wymyślili zręby systemu indywidualnego szkolenia, który pomógł synowi, a z czasem – po przekształceniach kolejnych specjalistów – stał się produktem sprzedawanym innym młodym piłkarzom.

– Piłka nożna całkowicie zmieniła życie naszej rodziny – mówi Krzysztof Kunik, współwłaściciel i prezes firmy Polish Soccer Skills.

Pasja rodziców i dziecka przekształciła się w firmę organizującą piłkarskie obozy szkoleniowe dla zawodników i trenerów. Polish Soccer Skills organizuje dziś obozy piłkarskie dla kilku tysięcy młodych piłkarzy z całego świata, najlepsi wyjeżdżają na obozy do klubów zagranicznych m.in. Espanyol Barcelona, a systemem szkoleniowym zainteresowała się minister Mucha.

– Nasz system nie jest abstraktem, teorią odizolowaną od potrzeb dzieci, wręcz przeciwnie – zapewnia Ewelina Stępień-Kunik, współwłaścicielka PSS, odpowiedzialna w firmie za PR i marketing. – Sprawdziliśmy metody treningowe na naszym własnym dziecku, więc możemy je spokojnie polecić innym rodzicom i dzieciom.

Czego najczęściej brakuje małemu piłkarzowi? Przede wszystkim techniki, ale też pewności siebie, dzieci mają też spore zaległości motoryczne, bo jaki jest WF w szkole, każdy widzi. Zgodnie z opinią specjalistów, aby odnieść sukces w dowolnej dziedzinie, trzeba poświęcić 10 tysięcy godzin na treningi i doskonalenie umiejętności. Te 10 tysięcy godzin w piłce to dobrych kilkanaście lat, zanim zobaczymy ukształtowanego piłkarza. Każdy element, aby stał się nawykiem, musi być powtarzany na treningu po kilkaset razy. Dlatego w PSS w treningu z jednym trenerem bierze udział czterech chłopców, którzy cały czas są przy piłce. W technice najważniejsze jest czucie piłki, a więc doskonałe panowanie nad nią; bardzo pomocna w tym jest zwykła np. żonglerka. Im pewniej czujesz się z piłką na treningu, tym lepiej wypadasz w meczu.

– Zanim zaczęliśmy opracowywać system szkoleniowy Polish Soccer Skills, zrobiliśmy bardzo dokładną analizę szkolenia dzieci w polskiej piłce. Nie wszystko było dla nas jasne i akceptowalne. Dlatego objechaliśmy Europę, aby obserwować metody szkolenia dzieci i młodzieży w różnych krajach i klubach. Po analizie stworzyliśmy koncepcję – dziś oczywistą, ale w tamtym czasie rewolucyjną. Chcieliśmy spersonalizowanego treningu jako uzupełnienia tego, co jest treningiem klubowym – mówi Ewelina Stępień-Kunik.

Kolejni eksperci wypełnili treścią koncepcję indywidualnego treningu. Na ten system pracowali naukowcy i eksperci polscy i zagraniczni m.in. z Holandii i Hiszpanii. Główne założenia systemu Polish Soccer Skills to: trening techniki piłkarskiej w grupach czteroosobowych (przyjęcia i podania, panowanie nad piłką i techniki tys. zawodników, podobnie jak w Polsce, która liczy blisko 39 min mieszkańców, to jest wiele do zrobienia – mówi Ewelina Kunik. – Wymyśliliśmy nasz biznes w formie uniwersytetu dla wszystkich: może u nas szkolić się junior z Lecha Poznań czy Legii Warszawa, może chłopiec stawiający pierwsze kroki w piłce bez przynależności klubowej. Nasz system pozwala posegregować dzieci według umiejętności i potem takie szkolenie jest efektywniejsze.

Polish Soccer Skills nie jest klubem, nie startuje w żadnych rozgrywkach, firma chce być platformą szkoleniową dla wszystkich, którzy potrzebują treningu zindywidualizowanego. Takie podejście rozszerza PSS bazę klientów, a dodatkowo powoduje, że kluby nie traktują projektu jak konkurencji.

Kto zna to środowisko, wie, jak potrafi być zazdrosne o cudze sukcesy. Wystarczy przypomnieć sobie reakcję klubów warszawskich na pojawienie się szkółki Barcelony. Prezes jednego z lokalnych klubików wyrzucał z niego dzieci, które ośmieliły się pójść na testy, a od rodziców dzieci odchodzących żądał po kilka tysięcy złotych „za wyszkolenie”.

strzału), motoryka (wykonywana z piłką), trening mentalny, gry zadaniowe, dieta, regeneracja i nauka języków obcych o profilu piłkarskim. Filozofią szkolenia Polish Soccer Skills jest trening przygotowujący do gry, a więc odzwierciedlający warunki meczowe, takie jak presja przeciwnika, potrzeba kreatywności i szybkiego podejmowania decyzji na boisku.

– Zauważyliśmy, że dzieci wybitne na treningu często gasną w meczu, gdy ogląda je wymagający rodzic – tłumaczy Krzysztof Kunik. – Oczywiście, determinacja rodziny w kształtowaniu dziecka jest konieczna, ale rodzic, który nie ufa trenerowi i własnemu dziecku, może je zamknąć na rozwój. Potem taki chłopiec gra zachowawczo, nie podejmuje ryzyka na boisku. Stąd u nas trening mentalny, który ma dać dzieciom siłę i pewność siebie, żeby podczas meczu nie drżały im łydki.

Po kilku latach zbierania doświadczeń i wiedzy koncepcja systemu szkoleniowego była już na tyle kompletna, że w 2009 roku powstała firma.

– Misją Polish Soccer Skills, poza szkoleniem, jest upowszechnianie gry w piłkę, bo Polska to kraj kibiców przed telewizorem, a nie kraj piłkarzy. Skoro w siedmio milionowej Katalonii i w 10 milionowych Czechach jest zarejestrowanych po 300 – Nas ten problem nie dotyczy, my jesteśmy pożyteczni dla wszystkich -mówi Ewelina Kunik. – Od razu założyliśmy, że nie wchodzimy nikomu w paradę.

Wiedza szkoleniowa w piłce nożnej rozwija się w tempie porównywalnym do pojawiania się nowych modeli iPhonea, więc PSS stara się trzymać rękę na pulsie. Nowoczesną wiedzę, dzięki kontaktom z klubami hiszpańskimi, angielskimi i holenderskimi próbuje zasiać w Polsce. Firma prowadzi szkolenia dla trenerów, którzy tę dodatkową wiedzę mogą wykorzystać w innych klubach. PSS przeszkoliła już blisko 200 trenerów.

Na bazę obozów szkoleniowych PSS wybrał Centralny Ośrodek Sportu w Wałczu (100 km od Poznania). Firma ma tam do dyspozycji cztery płyty boiska z naturalną nawierzchnią, hale sportowe, basen, korty tenisowe, bardzo dobre jedzenie i przytulne pokoje. Docelowo powstanie w COS Wałcz również boisko ze sztuczną nawierzchnią, być może nawet zadaszone. Dzieci przyjeżdżające na obozy Polish Soccer Skills do Wałcza spotykają się codziennie na stołówce z najlepszymi polskimi sportowcami, których dotąd znali jedynie z telewizji – w tym samym ośrodku przygotowują się m.in. polscy olimpijczycy.

– Poświęciliśmy się w całości pracy nad tym projektem – mówią zgodnie Ewelina i Krzysztof Kunik. – Czasami aż tak bardzo, że nasze dzieci przezywają nas pracoholikami. Nasza praca to nie tylko obozy, to też doskonalenie systemu szkoleniowego, nawiązywanie kontaktów zagranicznych, przygotowywanie nowych projektów, ale też marketing. Przez te kilka lat wypracowaliśmy procedury, które ułatwiają pracę i nadzór nad organizacją, którą stworzyliśmy. Z reguły mamy szczęście do ludzi, chociaż zdarzali się i tacy, którzy – widząc, jak to fajnie funkcjonuje -chcieli i chcą nadal nas kopiować. Ale szybko przekonują się, że jednak nie jest to takie proste. Takie incydenty jeszcze bardziej nas napędzają do działania, bo wiemy, że zawsze naśladuje się najlepszych.

CO trzeba zrobić, aby otworzyć szkółkę piłkarską

  • wynajmujemy boisko (jeśli organizujemy obozy-także hotel ze stołówką dla dzieci i kadry).
  • Zatrudniamy trenerów z uprawnieniami (najczęściej są to instruktorzy po AWF, ale ukończony kurs trenerski UEFA B będzie dawał szkółce większe możliwości marketingowe).
  • Prowadzimy aktywny marketing: zakładamy stronę internetową, prowadzimy PR w mediach, organizujemy wizyty trenerów z klubów zagranicznych oraz wyjazdy najzdolniejszych dzieci do tych klubów, wprowadzamy do rady programowej szkoły autorytety trenerskie (w Polish Soccer Skills zasiada m.in. Leo Beenhakker), podejmujemy rozmowy ze środowiskiem piłkarskim, aby stać się jego częścią.
  • Z całą bezwzględnością dbamy o jakość usług: to zadowoleni klienci wracają i namawiają kolejnych (w Polish Soccer Skills z 200 przeszkolonych trenerów tylko 50 otrzymała certyfikaty).

Jak zarabiać na obozach piłkarskich

  • Cena tygodniowego obozu w wakacje to 1-1,8 tys. zł w zależności od regionu Polski i marki szkoły (dowóz i odbiór dziecka zapewniają rodzice),
  • Przykładowy plan dnia w szkółce: 2 treningi – poranny i wieczorny, basen, trening mentalny, zajęcia z języka obcego. Grupą chłopców zajmują się 2 osoby – trener i dodatkowo wychowawca.
  • Rocznie można obsłużyć od 1 do 3 tysięcy dzieci (60 proc. latem i 40 proc. podczas ferii zimowych) – dane dla szkółki z ugruntowana renomą.

Arkadiusz Słodkowski

Tags: ,

0 Comments

Leave a Comment